Był piękny sobotni dzień.Słońce delikatnymi promykami dotykało twarze przechodniów.Wiatr był subtelny.A mimo to listki,które opadły tańczyły w powietrzu.Kwiaty na krzewach wyglądały dziś inaczej.Były żywsze niż zwykle.Ich kolor był soczystrzy a zapach bardziej wonny.Wszysko było harmonijne.Wszystko było inne.Może to przez to że w życiu Katiny coś sie zmieniło?Miłość zawitała u jej drzwi?Człowiek zakochany dostrzega świat takim jakim jest naprawdę.Czuje sie wtedy inaczej,jak nigdy dotąd.....
~~
Tego dnia dziewczyna poszła wraz z Elisą do parku.Po dotarciu na miejsce usiadły na ławce i rozmawiały.Elisa poszła do coś do picia.Katina została.Siedziała sobie tak póki,ktoś nie zakrył jej oczu rękami.Dziewczyna zdjęcia ręce z twarzy i odwróciła się.Zobaczyła Fabio.
-Cześć tancereczko-powiedział żartobliwie
-O cześć Fabio co ty tu robisz?
-Trochę pokłóciłem się z rodzicami.Jak zwykle odreagowywałem jeżdżąc motorem.Chciałem chwilę odpocząć więc przyjechałem tu.
-Często się kłócisz z rodzicami?
-Niestety.Oni nie rozumieją mnie a ja ich.Oni chcą żebym był grzecznym chłopcem słuchającym rodziców i nie sprawiającym problemów.Na szczęście taki nie jestem.Lubię adrenalinę.Bez motoru żyć nie mogę.Tylko on mnie uspokaja.Oni myślą sobie że to fanaberia i boją się że zginę.Muszę żyć ze świadomością że motor może mnie zabić ale wolę taką śmierć niż każdą inną.
-No co zrobić rodziny się nie wybiera.Jeżeli znowu się pokłócicie możesz przenocować u mnie w domu dziecka.Chłopak mojej siostry często u nas zostaje na noc.
-Dziekuję na pewno kiedyś skorzystam.A powiedz mi o co chodziło wczoraj Stefanowi?
-Nie ma o czym gadać.Jest strasznie zazdrosny chociaż nie jesteśmy razem.Powiedziałam że jeżeli mu na mnie zależy to ma to udowodnić.I nie wiem co będzie dalej.
-Kochasz go jeszcze?
-Tak chociaż nie chciałabym.Cóż serce nie sługa.Zobaczymy co będzie.
-Katina choć idziemy już do domu.Dzwoniła pani Rozalia.Ma jakąś pilną sprawę-powiedziała zbliżająca się do ławki Elisa
-Przepraszam cię muszę już iść Na razię-powiedziała dziewczyna do Fabia
-Na razię
Dziewczyny odeszły.Po chwili zjawił się przyjaciel chłopaka-Francisco.
-O więc tu się kryjesz.Szukałem cię czemu nie odbierałeś?
-Pokłuciłem się z rodzicami i wyłączyłem telefon,zapomniałem uruchomić go spowrotem
-Znowu?Mają się jeszcze ciebie o co czepiać?
-Najwidoczniej mają ale nie to najgorsze.
-A co jeszcze?
-Pamiętasz Katinę?
-No tak pamiętam a co?
-Ona chodziła z Stefanem
-I co w związku z tym?
-To że ona go nadal kocha a on chce ją odzyskać.A mi przecież też się bardzo podoba.
-Nie możesz naleść sobie innej?
-Frans ja nie jestem tobą.Nie zmieniam dziewczyn jak rękawiczek.A poza tym i tak drugiej takiej bym nie znalazł
-Ty seryjnie się zakochałeś
-Najwidoczniej
-Najpierw się zaprzyjaźnijcie jak się dobrze poznacie to wtedy możesz zacząć działać.
-W sumie masz rację zrobię tak.
W tym samym czasie dziewczyny były już w domu.Siedziały sobie w pokoju.Wtedy przyszła pani Rozalia
-Katina mogę cie prosić do gabinetu pani dyrektor?
-Tak ale coś złego się stało?
-Złego nie nie masz się czym martwić.
-No dobrze.
Katina weszła do gabinetu.Tam czekała już na nią pani dyrektor.
-O już jesteś siadaj proszę
Katina usiadła.Czuła się niepewnie nie wiedząc o co chodzi.
-Po co pani mnie wezwała?
-Powiem to tak.Jest szansa na twoją adopcję.Pewna pani jest na to chętna.Spełnia wszystkie wymogi adopcji.Teraz musisz zdecydować czy chcesz być adoptowana.
Katina zamarła.Nigdy się nie spodziewała że dostanie od losu tą szansę.Chwilę milczała.
-Nie odpowiesz?zdziwiłaś się?
-I to bardzo.Nie wierzyłam że ten czas kiedykolwiek nadejdzie.
-Katino wyrażasz zgodę?
-Tak chcę zostać adoptowana.Mam jeszcze jedno pytanie
-Jakie?
-Kiedy poznam tą osobę?
-Teraz-odpowiedziała kobieta stojąca w drzwiach gabinetu
Była brunetka o piwnych oczach.Obwieszona w błyskotki.Miała na sobie zieloną sukienkę przed kolano.Do tego czarne okulary przeciwsłoneczne i beżowe botki.
-Poznaj proszę to pani Angeles.
-A to Katina.
-Miło mi cię poznać
-Mi panią również
-Proszę mów mi po imieniu
-No niech będzie
-Drogie panie proponuje żebyście się lepiej poznały.Wtedy po zapoznaniu się Katina podejmie decyzję.
-I tak zrobimy-powiedziały obydwie.Wyszły do parku
-To co chciałabyś o mnie wiedzieć?
-Oj wszystko.Mów po kolei
-No to może tak.Mam 31 lat.Nie mam męża.Mam duży dom niedaleko.Jestem projektantką mody.Dużo jeżdżę po świecie.Bardzo lubie sport.Mam dużego psa-Amira.Nie przychodzi mi nic więcej do głowy
-A dlaczego zdecydowałaś się na adpocję?
-No wiesz nie mam męża ani nawet partnera.Poza tym nie mogę mieć dzieci stąd ta decyzja.
-Przykro mi
-Zapomnijmy o tym.Teraz ty opowiedz coś o sobie.
-Hmm mam 15 lat.Mam problemy sercowe jak każda nastolatka.Kocham moje przyjaciółki.Tak jak ty lubię sport.Uwielbiam śpiewać.Idę zaniedługo na zapisy do Studia ''el Tiempo" na profil muzyczno tanecznym.Chyba od zawsze mieszkam w tym domu dziecka.Nie jest łatwo ale jakoś daje radę.I te problemy sercowe.Bez nich się nie obejdzie
-Też byłam kiedyś młoda i zakochana i wiem jak to jest.
Wtedy Kati zauważyła Fabio siedzącego na ławce.Widać było że coś mu jest.Wtedy na nią spojrzał.Dziewczyna od razu rozpromieniała.Jej brązowe oczy zaczęły połyskiwać.Zauważyła to Angeles.Od razu wiedziała że szatynka jest zakochana.Bowiem przeżywała to samo gdy była młoda.Chłopak podszedł do kobiet
-Cześć piękna-pocałował Katinę w policzek
-O cześć Fabio co tu robisz?Niech zgadnę problemy z rodzicami?
-Tak.Zadziwia mnie to jak ty mnie znasz
-No wiesz nawet nie trudno zgadnąć że to chodzi o jakąś kłótnie.Twój wyraz twarzy mówi wszystko.
-Możemy pogadać na osobności?
-Jasne-Angeles mogłabyś zostawić nas samych?Potem dokończymy rozmowę
-Oczywiście.I tak już muszę lecieć do domu.Widzimy się jutro.Do widzenia
Gdy kobieta odeszła młodzi poszli nad fontannę.
-To o czym chciałeś pogadać?
-Czy ty i Stefan to już przeszłość?
-Nie potrafię ci odpowiedzieć.A dlaczego pytasz?
-Nie idzie ukryć że mi się strasznie podobasz.Uwierz miałem wiele sympati ale do żadnej z nich nie poczułem tego co do ciebie.Mimo że znamy się tak krótko to zakochałem się w tobie i w twoich pięknych brązowych oczach.Tylko ty mnie rozumiesz.Sprawiasz że znów się uśmiecham.Że powracam do życia.Nigdy się tak nie czułem
Katina lekko się skrępowała.Chłopak przysuwał się do niej coraz bliżej.Spojrzał w jej oczy.Ich usta już miały się spotkać,gdy Katina odsuneła cię.Czuła coś do Fabia ale pomyślała o tym że sprawa z Stefanem jest jeszcze świeża i byłoby to nie fair wobec niego.
-Fabio przepraszam cię ale nie mogę-powiedziała roniąc łzę
-Dlaczego płaczesz?-spytał zatroskany chłopak
-Wiem że ci ciężko i nie chcę ci sprawiać więcej bólu.Mimo iż mówiłam wiele razy Stefanowi że z nim nie będę to ja nadal go kocham.Nie jestem pewna swoich uczuć i to mnie najbardziej martwi.
-Rozumiem.Jeżeli stanie się tak że z nim będziesz to proszę nie zamartwiaj się że mnie tym ranisz.Może kiedyś przyjdzie taki czas że będziemy mogli być razem.
Fabio pocałował dziewczynę w policzek i odjechał na swoim motorze.Katina wróciła do domu.W pokoju czekała na nią Elisa.Dziewczyna nie zwróciła nawet na nią uwagi i położyła się do łóżka i zaczęła płakać.Elisa zaniepokoiła się stanem współlokatorki
-Mała co jest?
-Nieważne-Oderwała się od swojej poduszki
-Jeżeli jest to nie ważne to dlaczego płaczesz?Czyżby chodziło o sprawy sercowe?
-Niestety tak.Dlaczego życie musiało mi się tak skomplikować?Z jednej strony stoi Stefan-chłopak którego kocham mimo tego że mnie zranił.Z drugiej zaś Fabio-chlopak z którym mam świetny kontakt,tylko ja go rozumiem,potrafię pocieszyć.Znamy się niedługo ale to co do niego czuje to nie tylko przyjaźń.Mimo iż mówił mi że jeżeli będę ze Stefanem to nic się nie stanie ale ja i tak wiem że go tym zranię.Nie wiem co zrobić
-Poważna sprawa.Stefana znasz jednak o wiele wiele dłużej.Poza tym mówisz ze go kochasz a on się stara jak może żebyście byli razem.Jeżeli Fabio dał ci wolną rękę to jest naprawdę twardy.Rozumiem ze do niego też coś czujesz ale jeżeli on potrafi pogodzić się z tym że nie będziecie razem chociażby na razie to może warto dać szansę Stefanowi?-wyjaśniła jej Elisa
-Może.....na razie musi się postarać żeby odzyskał moje zaufanie.Dziękuje ci za rozmowę
-Od tego są przyjaciółki
Dziewczyny przytuliły się.Katina położyła się spać bowiem nazajutrz miała mieć kolejną próbę z Fabio......
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz