Nastał kolejny dzień.Katina obudziła się w średnim nastroju.Jednak prędko przypomniała sobie o chłopaku którego widziała wychodząc ze studia.Była ciekawa czy jest jego uczniem.Wtedy zadzwonił jej telefon.Dzwoniła Eva
-Cześć Katina.
-O cześć co sie dzieje?
-Przyjedź do Studia.
-Ale po co?
-Zobaczysz na miejscu.
-No dobrze.Będe za pare minut.
Katina dojechała na miejsce.Szła zamyślona.Nawet nie spostrzegła a była już na ziemi.Gdy otworzyła oczy ujrzała chłopaka którego widziała dnia poprzedniego w Studio-Fabio.
-Przepraszam cię szedłem zamyślony-tłumaczył się chłopak
-Nie szkodzi ja z resztą też.
-Jestem Fabio a ty?
-Przepraszam śpieszę się musze lecieć do koleżanek czekają na mnie.Do zobaczenia
-Do zobaczenia
Dziewczyna poszła do sali tanecznej.Tam czekały na nią Eva i Natalia
-Cześć dziewczyny
-Cześć
-To o co chodzi?
-Mamy dla ciebie niespodziankę-powiedziały
-Niespodziankę?
-Mhm..Pamiętasz jeszcze o zapisach i tym że potrzebujesz wsparcia w horeografi?-spytała Eva
-No jasne że tak ale co w związku z tym?
-No już pokaż się-krzyknęła Natalia
-Do kogo ty krzyczysz?-spytała Katina.Wtedy do sali wszedł Fabio.
-Nie sądziłem ze tak szybko się znowu spotkamy-powiedział
-Nie martw się ja też nie
-Poznaliście się już?-spytała Natalia
-Dosłownie przed chwilą wpadliśmy na siebie-powiedział chłopak
-Ale co ty tu robisz?-spytała lekko zdziwiona Kati
-Kati poznaj swojego tymczasowego nauczyciela tańca.Fabio jest najlepszym tańcerzem w Studio.
-Mamy tylko parę dni na zrobienie tego układu.Ale jeśli się postaramy to wyjdzie świetnie.-powiedział z entuzjazmem brunet
-Jasne to kiedy mielibyśmy zacząć?
-Tak jak mówiłem czasu nie jest zbyt wiele.Mogłabyś dziś o 18 ?Sala będzie akurat wolna
-Tak jasne.
Całą rozmowę podsłuchał Stefan.Zamierzał przyjść o tej godzinie do Studia.
-Ja już muszę lecieć Pa-powiedziała Kati
-Do zobaczenia
Dziewczyna wróciła do domu.Spakowała wszystko co będzie jej potrzebne na treningu.Zostało jej tylko poinformowanie wychowawczyni o jej zamiarach.
-Pani Rozalio-zawołała
-Słucham cie Katina
-Mam za niedługo próbę taneczną z moim znajomym wrócę o 20-powiedziała dziewczyna
-Dobrze iale uważaj na siebie.I poproś kolegę żeby koniecznie cię odprowadziłwychowawczyni
-Zgoda dziękuję
-Nie ma za co
Kati wszyła z domu.Szła dość wolno wiedząc że ma jeszcze dużo czasu.Gdy dotarła na miejsce Fabia jeszcze nie było.Po 20 minutahch chłopak dotarł na miejsce spotkania
-Przepraszam cię za spóźnienie.Mój autobus miał awarje i trochę się to przeciągneło.
-Nie szkodzi każdemu mogło się zdażyć.To jak zaczynamy?
-Jasne.Wymyśliłem o drodze 3 ósemki do układu.Lecą one tak-pokazał kroki
-I co myślisz?
-Są świetne
-To dalej próbujemy
Fabio zaczął tańczyć.Katina naśladowała jego ruchy.Z początku dziewczynie było ciężko ale z upływem minut nauczyła sie płynnie wykonywać te kroki.Aż sama była zdziwiona że tak szybko jej się to udało.
-No to już mam opanowane.Teraz ja ci pokażę jakiś krok
Dziewczyna próbowała zrobić obrót ale poślizgneła się.Na szczęście Fabio zdążył ją zlapać.Do akcji wkroczył zazdrosny Stefan,który przypatrywał się dwójce od samego początku ich spotkania.
-Zostaw ją Fabio-powiedział
-Co ty tu robisz Stefan?-spytała Katina
-Dlaczego się z nim tu spotkałaś?
-Stefan co cie to interesuje?Nie jesteśmy już razem więc nie rozumiem dlaczego wtrącasz się caly czas w moje życie.Zostaw mnie wreszcie w spokoju
-Ale Kati..
-Nie słyszałeś co powiedziała?Wyjdź stąd-powiedział zirytowany Fabio
-A co mi zrobisz?
-Zaraz się przekonasz.
Chłopcy zaczeli się bić.Katina próbowała ich rozdzielić bez skutku.
-Uspokojcie się!!!!-krzykneła z całych sił.Chłopcy wstali z podłogi.
-Jak wy możecie się tak zachowywać?No poprostu jak małe dzieci-dodała
-Przepraszam poniosło mnie-powiedział Fabio
-A ja nadal chcę z tobą pogadać-powiedział Stefan do dziewczyny
-Fabio dziekuje ci za lekcję.Mógłbyś zostawić nas samych?
-Jasne już idę-powiedział chłopak.Gdy już poszedł Stefan i Katina zaczeli rozmowę.
-O co ci chodzi?
-Dlaczego mi to robisz?
-Co ja ci takiego robię?
-Umawiasz się z innymi.
-Przypominam ci że nie jesteśmy już parą i mam prawo robić co chce.Czy to tak ciężko zrozumieć
-Tak bo wciąż cię kocham
-I co?Myślisz że jak powiesz "kocham cię"to padnę ci w ramiona?Liczą się czyny a nie puste słowa.Udowodnij mi że ci na mnie zależy.
-Dobrze zacznę od tego-powiedział Stefan po chwili całując Katinę
Stefan uśmiechnął się chwilkę i wyszedł.Dziewczyna siedziała w sali.Usłyszała skrzypienie podłogi.Podniosła głowę i uśmiechneła się.To był Fabio.
-Myślałaś że pójdę?Miałem zamiar cię jeszcze odprowadzić.
-Co prawda to myślałam że tak ale fajnie że jesteś.
Fabio odprowadził Katinę do domu.Po drodze rozmawiali.Złapali naprawdę dobry kontakt a przede wszystkim lepiej się poznali.Kto wie co z tego wyniknie......................
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz