Katina chodziła po parku już bardzo długo.Nie mogła ani na chwile oderwać myśli od Stefana.Dręczyło ją to.Może dla tego że bardzo go kochała.Niektórym może się wydawać rozstali przez jedną głupotę.Ale dla piętnastolatki to było bardzo bolesne.Stało się to rok temu.Katina i Stefan byli ze sobą szczęśliwi.Pewnego dnia mieli spotkać się w parku.Szatynka tam już na niego czekała.Wtem napisał do niej że nie przyjdzie ponieważ musi pomóc koledze w przeprowadzce.Dziewczyna trochę się zawiodła ale nie miała do niego żalu.Poszła do domu.Po dwóch godzinach przyszła do niej Blanca i wyciągnęła ją do baru.Tam dziewczyna doznała szoku.Zobaczyła Stefana całującego się z jej znajomą Laurą.Nie potrafiła wybaczyć dwóch rzeczy:Kłamstwa i Zdrady.To było dla niej za wiele.Wyszła.Zobaczył to Stefan.Wybiegł za nią.Zaczął się tłumaczyć.Dziewczyna nie chciała go słuchać.Zerwała z nim.Stefan próbował ją przeprosić.Przychodził pod dom z kwiatami.Ona płakała ponieważ bardzo go kochała.Jednak nie potrafiła mu wybaczyć.Po pewnym czasie chłopak zrezygnował.Zrozumiał ze to dalej nie ma sensu,że Katina mu nie wybaczy.Kontakt się urwał.Mimo że minęło tak dużo czasu szatynka nie potrafiła o tym zapomnieć.W końcu rozbolały ją nogi.Usiadła na ławce i spuściła głowę w dół.Wtem usłyszała znajomy głos
-Katina?-spytał-
Dziewczyna podniosła głowę by zobaczyć twarz chłopaka który ją zaczepił-Stefan?-spytała zdziwiona dziewczyna
-Ile to czasu minęło?Teraz jesteś jeszcze piękniejsza.
-Daruj sobie te słowa nie są mi potrzebne
-Przepraszam cię za to wszystko co się wydarzyło
-Co było minęło i już nie wróci.Mimo że byłeś dla mnie ważny to nie umiem ci wybaczyć
-Byłem ważny?Już nie jestem?
-Ja muszę już iść.-nie chciała odpowiadać na to pytanie
-Już uciekasz?Zobaczymy się jeszcze?
-To zależy tylko od ciebie.
Katina odeszła.Nie mogła uwierzyć że spotkała Stefana.W jego czarnych oczach błyskały lśniące iskierki.W szatynce na nowo odżyły dawne uczucia.Nie wiedziała co ma myśleć.Z jednej strony nadal go kochała ale z drugiej bardzo przez niego cierpiała.Wróciła do domu.Elisa była sama w pokoju.Katina zakluczyła drzwi żeby nikt nie wszedł.
-Dlaczego wyszłaś bez słowa?Martwiłam się
-Znalazłam zdjęcie moje i Stefana.Na nowo sobie o wszystkim przypomniałam
-Tak mi przykro.
-Jak by tego było mało zgadnij kogo spotkałam
-Kogo?
-Otóż Stefana
-Nie.......jak to?spytała z niedowierzaniem
-W parku.Siedziałam na ławce.Wtedy usłyszałam znajomy głos.To był jego głos.Zdziwiłam się bardzo.Znów do niego coś poczułam.Te jego czarne oczy mówiły wszystko.
-To takie piękne-rozmarzyła się
-Ale nie zapominajmy ile wycierpiałam przez niego-ściągnęła ja na ziemię
-No też racja ale dlaczego nie chcesz dać mu szansy?Rozumiem ze przez niego cierpiałaś ale nadal go kochasz prawda?Po za tym byliście świetną parą
-Jasne ze kocham ale ja nie potrafię.Boję się że jeżeli z nim będę to w głowie zawsze będę mieć naszą kłótnie i rozstanie.
-A może się zmienił.Może już taki nie jest.Świat należy do odważnych.Spróbuj chociaż
-Kto wie.Może i się zmienił ale to nie dla mnie
-Dlaczego?Daj mu szansę.Zobaczysz może będzie tak jak kiedyś
-Nigdy już nie będzie tak jak kiedyś przecież doskonale o tym wiesz
-Obiecaj że chociaż spróbujesz
-Elisa nie przyciskaj mnie.Nie mogę ci tego obiecać.Proszę cię nie truj już tylko mnie przytul.
-No choć tu do mnie-powiedziała Elisa
-Kocham Cię siostra-powiedziała Katina tuląc Elisę
-Ja Ciebie też.
-Dobra teraz idę spać.Dobranoc
-Dobranoc Kati
Następnego dnia w szkole dziewczynę zaczepiła Mercedes.
-Cześć
-Cześć Mercedes
-Przepraszam cię za tamto "krzywe spojrzenie"-wyjaśniała
-Nic nie szkodzi.Coś się stało?-spytała
-Chodzi o Gabriela.Zerwałam z nim i chce się zemścić-szyderczo się uśmiechnęła
-To jednak z nim byłaś?On mi mówił ze kiedyś byliście razem i zerwaliście
-A to podły kłamca.Pomożesz mi?
-Ale jak?
-Mam plan-powiedziała
-Jaki?
-Już ci mówię........
Po wysłuchaniu planu Mechi szatynka nie mogła się doczekać aż go zrealizują.
Po lekcjach zadzwoniła do Gabriela by przyszedł na szkolny basen.Chłopak zgodził się.Po 10 minutach był już na miejscu
-Po to mnie tu wezwałaś?-spytał
-Jeżeli nie jesteś z Mercedes to może ty i ja moglibyśmy spróbować.Co ty na to?
-Brzmi kusząco
Marcedes stała za plecami Gabriela który znajdował się bardzo blisko krawędzi basenu.W pewnej chwili poczuł jej oddech na plecach.Już miał zamiar się odwrócić wtedy Katina go pocałowała żeby nie zrujnować planu. Katina odsunęła się lekko i wraz z Mechi wrzuciły chłopaka do basenu.
-A masz za flirtowanie z dwoma dziewczynami na raz.Z nami się nie zadziera-wykrzyczały obie
Mina Gabriela była bezcenna.W końcu dzięki pomocy Katiny Mechi odegrała się na swoim niewiernym byłym.
-To było mistrzowskie-powiedziała Mercedes
-A widziałaś jego minę?Zdziwienie na najwyższym poziomie-zaśmiała się
-Jeszcze raz cię przepraszam za tamto-powiedziała rudowłosa
-Nie no nic się nie stało
-To jak przyjaciółki?
-Przyjaciółki-uśmiechnęła się po czym dodała-Mam pytanie
-Zamieniam się w słuch
-Znasz może Studio el Tiempo?
-Tak chodzi tam moja siostra Eva.Za 2 tygodnie mają odbyć się zapisy wezmę w nich udział a ty?
-Jeszcze nie wiem.
-W razie czego dzwoń do mnie.Pomogę ci.Na zapisach trzeba zaśpiewać dowolną piosenkę,zatańczyć i zagrać na gitarze lub keybordzie własny utwór.Może to i trochę dużo ale jest otworem do spełnienia swoich marzeń.
Słowa Mercedes co raz bardziej przekonywały Katine o zapisaniu się do Studia.Lecz miała drobne wątpliwości co do tego czy się tam odnajdzie..............
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz