środa, 23 kwietnia 2014

Rozdział 7: Trudna rozmowa

-Kati co jest?-zmartwiła się
-Nie nic nic-odezwała się
-Chodzi o Stefana?-spytała brunetka
-Co tu ukrywać no tak.
-Ale co on takiego zrobił?
-Okłamał mnie i zdradził z moja przyjaciółką.
-Przykro mi.
-Mi też bo to bardzo boli-znów posmutniała.Po chwili dobiegł do nich Stefan.Chłopak wyglądał na przejętego.Jego wzrok był bardzo poważny
-Katina pogadajmy-nalegał
-Odejdź od niej!-krzyknęła Eva
-Nie nie wtrącaj się-również krzyknął
-Nie kłóćcie się-powiedziała zdołowana szatynka po czym powiedziała-Eva nie martw się pogadam z nim chwilkę i przyjdę do Studia.Idź proszę
-No dobrze to czekam w środku-powiedziała
Dziewczyna odchodząc szepnęła Stefanowi na ucho "Jeżeli ją skrzywdzisz będziesz miał ze mną do czynienia".Po chwili młodzi zostali sami.
-O czym chcesz rozmawiać?-spytała
-O nas
-O nas?Kpisz sobie ze mnie?
-Nie posłuchaj.Powiem ci jak to było.Po tym wszystkim czułem się okropnie.Wyjechałem.Wróciłem zaledwie 3 miesiące temu nie mogąc o tobie zapomnieć.Bałem się jednak pójść do twojego domu dziecka.Los był jednak łaskaw i spotkałem Cię wtedy w parku.Myślisz że mi to tak łatwo przeszło?Osoba którą kochałem tak mocno odeszła przez moją  głupotę.Myślisz że nie mam wyrzutów  sumienia?
-Mnie też to boli....osoba którą tak kocham zdradziła mnie choć obiecywała że będzie ze mną na dobre i na złe.Mówiłeś że nigdy mnie nie zranisz...
Stefan nic nie odpowiedział.Bez chwili wahania pocałował ją.Kati poczuła się tak jak wtedy kiedy ona i on byli razem.Jednak nie chciała mu ulec.Bała się że tamta sytuacja może się powtórzyć.Kto raz skłamał już zawsze będzie kłamał.To tyczy się też zdrady.Katina odchyliła się.Stefan uśmiechną się do niej a ona do niego.Bez słowa chłopak odszedł.Szatynka wróciła do Studia
-Kati nic ci się nie stało?-spytała Eva
-Czego chciał Stefan?spytała Sofia
-Chciał pogadać o nas.Nie wiem co mam robić kocham go ale boli mnie to co zrobił.Boję się że jeśli znów mu zaufam to znowu mnie zrani.
-My bardzo lubimy Stefana ale to zwykły podrywacz.Może ty byłaś dla niego wyjątkowa.Ale jak z nim zerwałaś to umawiał się chyba z dwoma dziewczynami-powiedziała Natalia
-I proszę kolejny dowód na to że nie mogę mu jeszcze zaufać.-powiedziała Kati
-Ale mam nadzieje że przez niego nie zrezygnujesz ze Studia?-spytała Natalia
-No jasne że nie.Myślałaś że przez chłopaka porzucę swoje marzenie?Nigdy!-wykrzyknęła Katina
-To nie pozostaje nam nic innego jak życzyć Ci powodzenia!I rzecz jasna pomożemy ci z układem
-Dziękuje wam dziewczyny.Ja muszę już lecieć Pa
-Pa Do Zobaczenia
Katina wyszła ze Studia.Na dziedzińcu rozchodził się warkot silnika.Silnika motocyklu.A raczej dwóch.Na plac przyjechało dwóch młody chłopaków.Z stylu ubioru można było wywnioskować że to typy  niegrzecznych chłopców.Jeden z nich miał  srebrny kolczyk w brwi.Był brunetem.Jego grzywka opadała mu na oko a zdobiły ją czerwone pasemka.Drugi zaś był blondynem.On z kolei miał czarne pasemka.Oboje zeszli z motorów.Katina popatrzała chwilę na jednego z nich i poszła.Obydwaj chłopcy spojrzeli na nią.Jeden nawet się za nią odwrócił.Chłopcy zaczęli rozmowę
-Ej Frans widziałeś tą dziewczynę?-powiedział Fabio.
-No widziałem ładna-odpowiedział jego przyjaciel
-Tylko mi się tu nie zakochuj
-Nie mogę ci tego obiecać.Ciekawe co ona tu robiła.Może spytam się dziewczyn?
-No dobra  idziemy.-Chłopcy poszli do Studia.Na korytarzu stały Eva,Sofia i Natalia.Niedaleko nich stał Stefan wraz z Tomasem.
-Cześć dziewczyny.-powiedzieli
-Cześć chłopaki co jest?
-Znacie dziewczynę która przed chwilą wychodziła?Taka szatynka,wysoka,niebieskie oczy,dosyć szczupła,ładnie ubrana-powiedział Fabio
Stefan usłyszał opis i od razu wiedział że chodzi o jego byłą.Ale nie chciał zaczynać awantury dopóki nie wiedział o co chodzi.
-Pewnie chodzi ci o Katinę.Tak znamy ją.Zapisuje się tu do Studia.A co spodobała ci się?Ale szczerze-powiedziała Eva
-Ymmm....A nawet gdyby to  co?
-Aaa wiedziałam zakochałeś się-wypiszczała Sofia do rozmowy
-Niestety muszę cię rozczarować Kati jest zajęta-powiedział Stefan w trącając się
-Przez kogo?Może jeszcze przez ciebie?Zrozum ona nie da ci drugiej szansy-powiedziałaNatalia
- To tylko kwestia czasu.Narka-powiedział Stefan odchodząc
-Stefan był z tą dziewczyną?spytał Fabio
-Tak jakiś rok temu.-odpowiedziała Sofia
-Aha.Przyjdzie jeszcze tu przed castingiem?
-Tak jutro
-Dobra dzięki dziewczyny za informację Do zobaczenia
-Nie ma za co.Na razie-pożegnały się
Chłopcy odeszli.
-Mam rozumieć że przyjeżdżamy jutro byś mógł pogadać z tą laską ?spytał Francisco
-Proszę się zależy mi na tym-odpowiedział mu przyjaciel
-No dobra dobra niech ci będzie.To jak jedziemy jeszcze na rundkę?
-Nie mogę muszę jechać z rodzicami na obiad z ich znajomymi.Nie rozumiem po co tam im jestem potrzebny-powiedział Fabio
-Rozumiem to do jutra
-Do jutra
Chłopacy wsiedli na motocykle i każdy odjechał w swoją stronę......

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Rozdział 6: Studio El Tiempo

Szatynka wstała dziś nadzwyczaj wcześnie.Miała przynajmniej czas na zastanowienie się nad wszystkim.W głowie miała istny mętlik,którego nie mogła poukładać.Na zegarze zawidniała godzina 7 30.To pora o której dziewczyna powinna się obudzić.Doprowadziła się do porządku i wyszła z domu.Przed szkołą stali już Mechi Blanca oraz Gabriel
-Cześć kochana
-Cześć a wy co tak wcześnie?
-A tak jakoś.-powiedzieli wszyscy
-I jak zapisujesz się do studia?-spytała rudowłosa
-A wiecie co tak!Nie będę się zastanawiać.Jest to dla mnie ogromna szansa i chcę z niej skorzystać.-powiedziała z entuzjazmem
-I tak trzymaj -Powiedziała Blanca
-No to masz jeszcze ponad tydzień na opracowanie układu tanecznego,napisanie piosenki,oraz zagranie utworu na gitarze lub keybordzie.Wyrobisz się?-spytał Gabriel
-Jasne!Przecież mam was z wami wszystko możliwe.O ile zechcecie mi pomóc-powiedziała
-Skoro nie mamy nic zadane bo lekcji nie było to może pójdziesz dziś ze mną do studia?Musze iść na chwilę do siostry więc ja cię zaprowadzę a ona pokaże ci resztę-powiedziała Mercedes
-Z chęcią pójdę
-Ja już lecę jestem umówiony z Danielem-powiedział Gabriel
-Ja muszę pomóc mamie w domu Ciao
-Ciao Blanca- powiedziały dziewczyny
-No to zostałyśmy same.To co idziemy?
-Idziemy
Do Studia ze szkoły Katiny był nie mały kawałek drogi.Gdy dotarły zobaczyły niziutką brunetkę.To była właśnie Eva
-Cześć Mechi.Przedstawisz mnie?-spytała siostrę
-Jasne.Katina to Eva.
-Miło mi cię poznać-powiedziała brunetka
-Mi również-uśmiechnęła się
-No to tak.Eva Kati idzie za  2 tygodnie na zapisy.Pokazałabyś jej Studio i przedstawiła znajomym?
-No jasne.
-Ok daj klucze do domu bo o nich zapomniałam.
-Mechi znowu?-zirytowała się
-Oj wiem co ja mogę poradzi-zaśmiała się rudowłosa
-Dobra masz i idź muszę zająć się Kati.Czasem wydaje mi się że to ja jestem tą  starszą
-Też cię kocham siostra.Pa
-Tak tak idź już bo nie zdążysz na wyprzedaż-zażartowała
Eva zaczęła oprowadzać Katinę po Studio.Budynek z zewnątrz pomalowany w ciepłych i żywych  kolorach wyglądał bardzo zachęcająco.Korytarze zdobił kolor biały oraz akcenty takie jak plakaty czy kolorowe szafki.
-No to tak Cała szkoła jest podzielona na 3 części czyli tyle ile jest profili.My znajdujemy się w części taneczno-muzycznej.Jest tu 6 sal.3 od tańca 2 od śpiewu i 1 muzyczna w której znajdują się instrumenty.Jest jeszcze pokój nauczycielski,pokój dyrektora i hol w,którym spędzamy czas na przerwach-tłumaczyła Eva
-Ok rozumiem
-O popatrz tam są moi znajomi zapoznam cię z nimi-powiedziała wskazując na grupkę siedzącą  przy oknie
-Cześć wam to Katina
-Katina  poznaj to:Tomas,Luis,Natalia,Sofia
-Cześć miło nam-powiedzieli żwawo wszyscy.
Dziewczyny szybko załapały kontakt.Tomas mało się odzywał.Nagle podeszła do nich nieznajoma Katinie dziewczyna.
-O proszę cała hołota się tu zebrała-zaśmiała się
-Teresa przymknij się nie widzisz że nikt nie jest zainteresowany tym co mówisz?-powiedziała zirytowana Eva
-To źle jestem tutaj najbardziej uzdolniona a wy w porównaniu ze mną jesteście beztalenciami-kpiła z grupki
-Teresa idź stąd.Czy do tej poru nie dociera do ciebie że nikt nie lubi twojego towarzystwa poza Pablo?-powiedział Tomas
-Nie to nie idę od was.Jeszcze zarażę się tym beztalenciem od was.Jednak nie nic nie jest w stanie odebrać talentu Teresie Verduzco
-Idź już!!-krzykneli wszyscy
Po  tym jak Teresa odeszła grupka zaczęła dyskusję
-Jezu jak ona mnie irytuje!-krzyknęła Eva
-A myślisz że mnie nie?Jej paplanie doprowadza mnie do szału-odpowiedziała Natalia
-A co poradzicie jej nie da się już pomóc-dodał Tomas
-Może jak przez swoje zachowanie wyleci ze Studia to dopiero zrozumie-pomyślała Sofia
-I ona takie sceny często odstawia?-spytała Katina
-Bardzo często.Ona ma wybrane ofiary,którym uprzykrza życie swoimi dennymi morałami i tym że to ona jest najwspanialsza.Niestety my jesteśmy tymi ofiarami i to nasza zguba.-wytłumaczył jej Luis
-Ja nie wiem ile zdołam jej jeszcze słuchać.I pomyśleć że ja z nią kiedyś byłem-powiedział Tomas
-No na  prawdę Tomi nie wierze jak z nią mogłeś być-powiedziała Eva
-Ale to było dawno.A z resztą kiedyś byłem inny i wiele się od tamtego czasu zmieniło.-powiedział Tomas
Rozmowa toczyła się jeszcze chwilkę.Wtedy Katina poczuła dłoń na swoim ramieniu.Odczuła oddech jakieś osoby.Wtedy usłyszała "Cześć Piękna" . Odwróciła się i  zobaczyła Stefana.Była bardzo zdziwiona jego obecnością właśnie w tym miejscu.
-Stefan?Co ty tu robisz?-spytała dziewczyna
-Głupie pytanie,jestem uczniem tego studia-odpowiedział pewnie Stefan.Do rozmowy wtrąciła się Eva
-Wy się znacie?-spytała zakłopotana
-Niestety tak i  to od dawna-powiedziała Katina
-Czemu niestety?Tworzyliśmy piękną parę-powiedział łapiąc ją za talię Stefan
-Dopóki tego nie zepsułeś-odparła i wyrwała się mu Katina
-A więc to ty!-Krzyknęły dziewczyny razem
-Co ja?odpowiedziała szatynka nie wiedząc o co chodzi
-No ty jesteś tą tajemniczą byłą dziewczyną Stefana.Bardzo dużo o tobie mówił.Jeszcze nawet wtedy gdy byliście razem.-odpowiedziała radośnie zaskoczona Eva
-Naprawdę?-spytała Katina
-Otóż tak.Wiedzą prawie wszystko.-odpowiedział Stefan
-No dobra gdzie się poznaliśmy?-spytała
-W parku-odpowiedziała Eva
-A jakim zwierzakiem znalezionym w parku opiekowaliśmy się?
-Małym gołębiem-odpowiedziała Natalia
-No dobra a dla czego się rozstaliśmy?
-Tego Stefan nie chciał nam powiedzieć-odpowiedziała Sofia
-I nawet lepiej nie mam ochoty do tego wracać-powiedziała Katina
Dziewczyna wybiegła bardzo smutna ze Studia.Eva pobiegła za nią chcąc dowiedzieć się o co chodzi...............

Rozdział 5: Lekcje odwołane

Nazajutrz lekcje w szkole zostały odwołane.Uczniowie bardzo się z tego powodu cieszyli.Wszyscy poszli do domu z wyjątkiem Mercedes,Katiny,Blanci i Gabriela.Postanowili nie marnować takiego pięknego dni ai poszli do parku.Grupka usiadła sobie na trawie w otoczeniu drzew.Katina z Balncą poszły po lody.Szły alejką.Wtem zauważył je Stefan
-Dziewczyny czekajcie
-To Stefan?Co  on tu robi?-szepneła Blanca do Katiny
-Nie wiem-odpowiedziała
-Cześć-powiedział
-Cześć-uśmiechnęły się nieszczerze
-Co ty tu robisz Stefan?-spytała Katina
-Miałem ogromną nadzieje że spotkam tu ciebie i proszę jesteś.
-My musimy iść-powiedziała drobna szatynka
-O nie Katina tym razem tak prędko mi nie uciekniesz-powiedział Stefan łapiąc ją za rękę po czym powiedział do Blanci -Porywam ją na kilka minut
-No niech będzie-powiedziała zirytowana
Stefan wraz zeswoją bylą oddalili się trochę od miejsca w którym przebywają przyjaciele dziewczyny
-O co ci chodzi Stefan?
-Naprawdę nie wiesz?-spojrzał jej w oczy
-Domyślam się ale przecież wiesz co ja o tym myślę-odwróciła wzrok
-Wiem,ale mam nadzieje że w krótkim czasie to się zmieni-złapał ją delikatnie za nadgarstek
-Chciałabym to zobaczyć-wyszarpnęła mu się
-I zobaczysz-szepnął Katinie do ucha a następnie pocałował ją w policzek i odszedł....
Szatynka była zaintrygowana ale i zła całą sytuacją.Nie rozumiała czego chce od niej Stefan po tym wszystkim co się wydarzyło.Dziewczyna wróciła do swoich przyjaciół
-Dlaczego cie tak długo nie było?-spytał Daniel
-A nie ważne-powiedziała z uśmiechem
-Na pewno?
-Tak.No przecież uśmiecham się.Naprawdę wszystko w pożądku.
Uczniowie klasy 2 przesiedzieli w parku jeszcze dobre 2 godziny po czym wszyscy udali się do swoich domów.Katina podczas powrotu do ośrodka zastanawiała się czy powiedzieć o wszystkim współlokatorce.Zdecydowała jednak że nie powie jej nic by nie zamartwiała się jej problemami.Lecz czy to będzie dobre posunięcie niewiadomo......

Rozdział 4: Zaskakujące spotkanie

Katina chodziła po parku już  bardzo długo.Nie mogła ani na chwile oderwać myśli od Stefana.Dręczyło ją to.Może dla  tego że bardzo go kochała.Niektórym może się wydawać rozstali przez jedną głupotę.Ale dla piętnastolatki to było bardzo bolesne.Stało się to rok temu.Katina i Stefan byli ze sobą szczęśliwi.Pewnego dnia mieli spotkać się w parku.Szatynka tam już na niego czekała.Wtem napisał do niej że nie przyjdzie ponieważ musi pomóc koledze w przeprowadzce.Dziewczyna trochę się zawiodła ale nie miała do niego żalu.Poszła do domu.Po dwóch godzinach przyszła do niej Blanca i wyciągnęła ją do baru.Tam dziewczyna doznała szoku.Zobaczyła Stefana całującego się z jej znajomą Laurą.Nie potrafiła wybaczyć dwóch rzeczy:Kłamstwa i Zdrady.To było dla niej za wiele.Wyszła.Zobaczył to Stefan.Wybiegł za nią.Zaczął się tłumaczyć.Dziewczyna nie chciała go słuchać.Zerwała z nim.Stefan próbował ją przeprosić.Przychodził pod dom z kwiatami.Ona płakała ponieważ bardzo go kochała.Jednak nie potrafiła mu wybaczyć.Po pewnym czasie  chłopak zrezygnował.Zrozumiał ze to dalej nie ma sensu,że Katina mu nie wybaczy.Kontakt się urwał.Mimo że minęło tak dużo czasu szatynka nie potrafiła o tym zapomnieć.W końcu rozbolały ją nogi.Usiadła na ławce i spuściła głowę w dół.Wtem usłyszała znajomy głos
-Katina?-spytał-
Dziewczyna  podniosła głowę by zobaczyć twarz chłopaka który ją zaczepił-Stefan?-spytała zdziwiona dziewczyna
-Ile to czasu minęło?Teraz jesteś jeszcze piękniejsza.
-Daruj sobie te słowa nie są mi potrzebne
-Przepraszam cię za to wszystko co się wydarzyło
-Co było minęło i już nie wróci.Mimo że byłeś dla mnie ważny to nie umiem ci wybaczyć
-Byłem ważny?Już nie jestem?
-Ja muszę już iść.-nie chciała odpowiadać na to pytanie
-Już uciekasz?Zobaczymy się jeszcze?
-To zależy tylko od ciebie.
Katina odeszła.Nie mogła uwierzyć że spotkała Stefana.W jego czarnych oczach błyskały lśniące iskierki.W szatynce na nowo odżyły dawne uczucia.Nie wiedziała co ma myśleć.Z jednej  strony nadal go kochała ale z drugiej bardzo przez niego cierpiała.Wróciła do domu.Elisa była sama w pokoju.Katina zakluczyła drzwi żeby nikt nie wszedł.
-Dlaczego wyszłaś bez słowa?Martwiłam się
-Znalazłam zdjęcie moje i Stefana.Na nowo sobie o wszystkim przypomniałam
-Tak mi przykro.
-Jak by tego było mało zgadnij kogo spotkałam
-Kogo?
-Otóż Stefana
-Nie.......jak to?spytała z niedowierzaniem
-W parku.Siedziałam na ławce.Wtedy usłyszałam znajomy głos.To był jego głos.Zdziwiłam się bardzo.Znów do niego coś poczułam.Te jego czarne oczy mówiły wszystko.
-To takie piękne-rozmarzyła się
-Ale nie zapominajmy ile wycierpiałam przez niego-ściągnęła ja na ziemię
-No też racja ale dlaczego nie chcesz dać mu szansy?Rozumiem ze przez niego cierpiałaś ale nadal go kochasz prawda?Po za tym byliście świetną parą
-Jasne ze kocham ale ja nie potrafię.Boję się że jeżeli z nim będę to w głowie zawsze będę mieć naszą kłótnie i rozstanie.
-A może się zmienił.Może już taki nie jest.Świat należy do odważnych.Spróbuj chociaż
-Kto wie.Może i się zmienił ale to nie dla mnie
-Dlaczego?Daj mu szansę.Zobaczysz może będzie tak jak kiedyś
-Nigdy już nie będzie tak jak kiedyś  przecież doskonale o tym wiesz
-Obiecaj że chociaż spróbujesz
-Elisa nie przyciskaj mnie.Nie mogę ci tego obiecać.Proszę cię nie truj już tylko mnie przytul.
-No choć tu do mnie-powiedziała Elisa
-Kocham Cię siostra-powiedziała Katina tuląc Elisę
-Ja Ciebie też.
-Dobra teraz idę spać.Dobranoc
-Dobranoc Kati
Następnego dnia w szkole dziewczynę zaczepiła Mercedes.
-Cześć
-Cześć Mercedes
-Przepraszam cię za tamto "krzywe spojrzenie"-wyjaśniała
-Nic nie szkodzi.Coś się stało?-spytała
-Chodzi o Gabriela.Zerwałam z nim i chce się zemścić-szyderczo się uśmiechnęła
-To jednak z nim byłaś?On mi mówił ze kiedyś  byliście razem i zerwaliście
-A to podły kłamca.Pomożesz mi?
-Ale jak?
-Mam plan-powiedziała
-Jaki?
-Już ci mówię........
Po wysłuchaniu planu Mechi szatynka nie mogła się doczekać aż go zrealizują.
Po lekcjach zadzwoniła do Gabriela by przyszedł na szkolny basen.Chłopak zgodził się.Po 10 minutach był już na miejscu
-Po to mnie tu wezwałaś?-spytał
-Jeżeli nie jesteś z Mercedes to może ty i ja moglibyśmy spróbować.Co ty na to?
-Brzmi kusząco
Marcedes stała za plecami Gabriela który znajdował się bardzo blisko krawędzi basenu.W pewnej chwili poczuł jej oddech na plecach.Już miał zamiar się odwrócić wtedy Katina go pocałowała żeby nie zrujnować planu. Katina odsunęła się lekko i wraz z Mechi wrzuciły chłopaka do basenu.
-A masz za flirtowanie z dwoma dziewczynami na raz.Z nami się nie zadziera-wykrzyczały obie
Mina Gabriela była bezcenna.W końcu dzięki pomocy Katiny Mechi odegrała się na swoim niewiernym byłym.
-To było mistrzowskie-powiedziała Mercedes
-A widziałaś jego minę?Zdziwienie  na najwyższym poziomie-zaśmiała się
-Jeszcze raz cię przepraszam za tamto-powiedziała rudowłosa
-Nie no nic się nie stało
-To jak przyjaciółki?
-Przyjaciółki-uśmiechnęła się po czym dodała-Mam pytanie
-Zamieniam się w słuch
-Znasz może Studio el Tiempo?
-Tak chodzi tam moja siostra Eva.Za 2 tygodnie mają odbyć się zapisy wezmę w nich udział a ty?
-Jeszcze nie wiem.
-W razie czego dzwoń do mnie.Pomogę ci.Na zapisach trzeba zaśpiewać dowolną piosenkę,zatańczyć i zagrać na gitarze lub keybordzie własny utwór.Może to i trochę dużo ale jest otworem do spełnienia swoich marzeń.
Słowa Mercedes co raz bardziej przekonywały Katine o zapisaniu się do Studia.Lecz miała drobne wątpliwości co do tego czy się tam odnajdzie..............

Rozdział 3: Powrót do wspomnień

Tego dnia Katina obudziła się szczęśliwa i wypoczęta.Miało to związek z wydarzeniami dnia wczorajszego.Dziewczyna włożyła na siebie niebieskie dżinsy,czerwone trampki i jej ulubiony siwy sweterek.Poszła do toalety.Nałożyła róż na policzki,błyszczyk na usta,wytuszowała rzęsy i ułożyła włosy.Poszła do szkoły.Przed budynkiem zauważyła Gabriela z nieznajomą jej dziewczyną.Gabriel miał to do siebie iż mimo swojego młodego wieku miał ogromną słabość do dziewczyn.Katina jeszcze o tym nie wiedziała.Podeszła do dwójki uczniów
-Cześć Gabriel-uśmiechnęła się
-O cześć Katina
-Kim jesteś?-powiedziała rudowłosa dziewczyna
-Mogłabym zapytać cię o to samo-odpowiedziała Katina
-Pora was zapoznać Katina to Mercedes.Mercedes to Katina
Dziewczyna spojrzała na Katinę nieprzyjemnym wzrokiem.Wiedziała że kolegować się raczej nie będą.Katina nie postała z nimi długo ponieważ śpieszyła się na zajęcia.Tam czekały na nią jej przyjaciółka -Blanca.Ona też mieszkała w domu dziecka razem z Katiną.Blance adoptowali jednak przed dwoma laty.Kati zazdrościła jej że znalazła kochającą rodzinę,której ona nigdy nie miała.Po za tym Blanca była śliczną dziewczyną.Jej długie czarne włosy i piękne piwne oczy przyciągały wielu chłopców.Nie była jednak w pełni naturalna ponieważ zawsze nakładała dużo makijażu.Zdaniem Katiny była ładniejsza w naturalnej wersji ale nie miała nic do gadania.Usiadła przy niej.Do klasy przyszedł nauczyciel chemii.Najbardziej znienawidzonego przedmiotu Katiny.Było w tym przedmiocie coś co zniechęcało dziewczynę do jego nauki.Następnie Katinę czekała jeszcze lekcja muzyki,matematyki i geografii.Z tych trzech najbardziej lubiła muzykę.Katina skończyła zajęcia.Miała zamiar już iść do domu gdy w połowie drogi zatrzymał ją Gabriel
-Katina czekaj-krzykną
-O co chodzi?-spytała
-Mogę cie odprowadzić?przygryzł wargę
-A w jakim to celu?spytała z pewnymi podejrzeniami
-Poznać cię bliżej przy okazji zobaczyć gdzie mieszkasz-zaśmiał się
-Twoja dziewczyna nie ma nic przeciwko temu?
-Jaka dziewczyna?zdziwił się
-No ta Mercedes
-Ona nie jest moją dziewczyną
-Nie?Wyglądało że tak.I to jej spojrzenie mówiło wszystko.
-To nie tak.Mercedes i ja byliśmy kiedyś razem ale to koniec.Teraz jesteśmy przyjaciółmi.
-No dobrze choć pójdziemy pogadamy.
Po drodze jeszcze kupili lody w pobliskim parku.Katina zatrzymała się przed  domem dziecka.Gabriel nie za bardzo wiedział jeszcze wtedy dlaczego
-Dlaczego zatrzymaliśmy się tutaj?-spytaj ze zdziwieniem
-Bo tu jest mój dom-posmutniała
-To ty tu....-już miał dokończyć kiedy Katina szybko wtrąciła swoje:
-Tak
-Przykro mi-także posmutniał
-Nie potrzebuje łaski naprawdę.W sumie nie jest tu najgorzej ale i tak źle mi tutaj.Dobra ja lecę Ciao
-Poczekaj-powiedział
-O co chodzi?-spytała
-Mógłbym przytulić cię na pożegnanie?
-No jasne-powiedziała i po chwili była już w ramionach blondyna.
Szybko jednak się oderwała gdyż z okna poczęła wołać ją jej współlokatorka
-Katina choć szybko-krzyknęła
-O co chodzi Elisa?
-Nie marudź tylko choć
-To Do zobaczenia-powiedział Gabriel
-Do zobaczenia-odpowiedziała szatynka
 Katina czym prędzej pośpieszyła do swojego pokoju.Ku zdziwieniu był tam chłopak Elisy-Rodrigo
Dziewczyna miała z nim bardzo dobry kontakt.
-OO co za niespodzianka.Cześć Rodri-powiedziała do siedzącego na jej łóżku chłopaka
- Cześć Katina.Jak w szkole?-spytał
-Jakoś leci.A ty co siedzisz na moim łóżku?
-Jak chcesz mogę zejść-powiedział
-A siedź sobie ale stąd jest bliżej do ciastek Blancki-zaśmiała się
-Blanca zrobiła te pyszne ciastka?Już schodzę!-wykrzyknął zeskakując z piętrowego łóżka Katiny
-Hahaha to zawsze na ciebie działa.
Katina weszła na swoje łóżko i zaczęła szperać w pościeli szukając pamiętnika.W nim  przypadkiem na ostatniej stronie znalazła stare zdjęcie swoje i jej byłego chłopaka-Stefana.Wtedy przypomniała sobie te wszystkie chwile spędzone z nim.Niestety przypomniała sobie również o powodzie ich rozstania.Katina posmutniała.Wyszła bez słowa do parku.......

Rozdział 2: Ciekawa znajomość


Dni w domu dziecka były zazwyczaj bardzo długie i najczęściej nudne.Katina często musiała wymyślić sobie jakieś zajęcie.Pięknego niedzielnego dnia poszła pobiegać do parku.Biegła alejką słuchając swojego ulubionego zespołu.Z nad przeciwka nadjeżdżał rowerzysta.Najwidoczniej był rozkojarzony ponieważ nie patrzył przed siebie i nie zauważył szatynki.Już miało dojść do zderzenia gdy pojawił się tajemniczy blondyn,który zepchnął Katinę na trawnik:
-Nic ci się nie stało?Nieźle byś oberwała od tego rowerzysty-powiedział żartobliwie chłopak
-Nie nic mi się nie stało dziękuję ci.Gdyby nie ty to nie wiem co cy było -wydusiła
-Jestem Gabriel-przedstawił się
-Miło mi ja jestem Katina.
-Ej momencik ja chyba cię skądś kojarzę.Czy ty przypadkiem nie chodzisz do Colegions nr 4 przy ulicy Gran Via?
-Tak chodzę tam!Ty też?
-Tak do klasy 2f a ty?
-Do 2c.Nie dziwię się że mogłam Cię nawet nie zauważyć.Ta szkoła jest ogromna
-Zgadzam się z tobą jest spora-chwilę później dodał-Mam za chwilę próbę mojego zespołu chcesz iść ze mną?
-Masz zespół?Ja kocham muzykę sama też śpiewam.
-Naprawdę?To świetnie.Ogólnie gramy na razie covery znanych utworów.Jeżeli będziesz chciała możesz zaśpiewać z nami
-Z chęcią 

-To jak idziemy?
-A co mi szkodzi idziemy-uśmiechnęła się
Młodzi poszli do garażu znajomego Gabriela-Roberta.U niego odbywały się wszystkie próby zespołu.Na miejscu byli już członkowie zespołu.Gabriel bez chwili zastanowienia przedstawił Katinę przyjaciołom:
-Kochani poznajcie to Katina.Chodzi do naszej szkoły do klasy 2c
-Cześć-odpowiedzieli wszyscy z uśmiechem
-Katina poznaj to Andrea,Roberto i Daniel
-Cześć miło mi was poznać
-Dobra skoro już się poznaliście to zabieramy się do grania-powiedział Gabriel
-Jasne a co zagramy?-zapytała Andrea
-Katina może ty dasz jakiż pomysł?-zapytał Daniel
-Hmm..a może tak piosenkę Maite Peronni?Na przykład Tu y Yo? .
-Świetny pomysł.Kocham twórczość tej dziewczyny.Chcesz zaśpiewać z nami?-zapytała Andrea
-Jasne tyle tylko że nie wiem czy ja potrafię śpiewać-odpowiedziała Katina
-Jak to nie wiesz?
-No tak po prostu zawsze śpiewałam tak by nikt nie słyszał.Nie powiem troszkę się wstydzę
-Nie ma czego.Śpiewać każdy może-powiedziała
-No dobrze.Skoro tak mówisz
Wszyscy stanęli na swoje miejsca.Muzyka wydobywana przez klawisze i gitarę zaczęła rozbrzmiewać.Po chwili swój wokal rozpoczęła Katina.Cały czas miała zamknięte oczy by nic jej nie rozproszyło.Andrea z podziwem patrzyła na szatynkę.Była oczarowana jej głosem.Chłopcy też byli pod wrażeniem.Powolutku muzyka cichła,głos Katiny też.Piosenka dobiegła końca.
-Masz śliczny głos-powiedziała Andrea
-O tak jest naprawdę piękny.Masz talent.-powiedzieli Daniel i Roberto
-Nie myślałaś by zapisać się do Studia el Tiempo?-zapytał z ciekawością Gabriel
-Pierwsze słyszę o tym miejscu-odpowiedziała Katina
-To szkoła,w której można rozwijać swoje pasje oraz talenty.Są trzy profile; sportowy,plastyczno-teatralny i muzyczno-taneczny.To szkoła dla osób z uzdolnieniami a ty nie wątpliwie je posiadasz-powiedział Gabriel -Sama nie wiem.To byłaby dla mnie szansa ale problem w tym że jestem nieśmiała i nie wiem czy poradziłabym tam sobie.Przemyślę to zgoda?
-Dobrze ale przemyśl to porządnie.Nie możesz zmarnować takiego głosu-powiedziała Andrea
~~ ~~
Dziewczyna była bardzo podekscytowana możliwością spełnienia
swoich marzeń.Była to dla niej ogromna szansa.Lecz czy podejmie się wyzwania jeszcze sama nie wie.....

Rozdział 1: Niesprawiedliwa przeszłość

Katina to 15-letnia dziewczyna pochodzenia greckiego.Jako małe dziecko wraz z rodzicami przeniosła się do Madrytu.Los jednak spowodował że trafiła do domu dziecka.Przez wszystkie lata spędzone w ośrodku swoją mamę widziała tylko raz.Było to 2 lata temu.Kati miała wtedy 13 lat.Mimo swego dość młodego wieku z całych sił nienawidziła swojej matki,która odebrała jej szansę na normalne życie u boku kochających rodziców.
~~
.Dziewczyna siedziała w swoim pokoju wraz z współlokatorką Elisą,którą uważała za swoją siostrę.Obie siedziały spokojnie do momentu w którym przyszła pani dyrektor.
-Katino masz gościa-powiedziała łagodnie
-A któż to może być?-spytała sama siebie w myślach.
Isabel zaprowadziła swoją podopieczną do pokoju gościnnego.
Tam czekała na nią siedząca przy stole Constanza-jej mama.Katina zamarła.Nie wiedziała co zrobić.W środku była jak wulkan pełen różnych uczuć.Z jednej strony cieszyła się że w końcu ją pozna,ale z drugiej miała ochotę wykrzyczeć jej w twarz co z niej za matka.Powoli zbliżyły się do niej.Wtedy Kati zobaczyła że jej mama płacze.Kobieta wstała i przytuliła dziewczynę.Mówiła pod nosem tylko "przepraszam cię córeczko".Po chwili cichy zapytała
-Może usiądziemy?
-Dobrze-mruknęła Katina-O czym chcesz rozmawiać?
-Chcę cię niezmiernie przeprosić za te wszystkie lata
-Coś szybko się obudziłaś-przerwała jej
-Tak wiem...ale nie potrafiłam spojrzeć ci w oczy.Wiem że jestem złą matką.Wybacz mi proszę.
-Wybaczyć?Tobie?Po tylu latach?Uważasz że jeżeli popłaczesz mi się tu i powiesz te puste słowa to ci wybaczę?Liczą się czyny a nie słowa.Ale i tak nikt ani nic nie odda mi 13 lat bez rodziny-powiedziała płacząc
-Dziecko postaw się w mojej sytuacji.Gdy cię urodziłam miałam 16 lat sama byłam jeszcze dzieckiem.Twoja babcia wyrzuciła mnie z domu.Nie umiałam sobie poradzić.Nie zarabiałam pieniędzy.Wolałam żebyś była w domu dziecka niż byś umarła prze zemnie z głodu.
-Na pewno było inne wyjście.Mogłaś mnie oddać komuś znajomemu a nie instytucji,która nie potrafi znaleźć mi rodziny zastępczej.Nie chcę już rozmawiać proszę cię odejdź.
Kobieta posłuchała córki i odeszła w milczeniu...........

Prolog

Katina jest wychowanką domu dziecka.Matka opuściła ją gdy była bardzo mała.Jej życie zmienia się po 15 latach gdy przypadkiem poznaje Gabriela.Dzięki ich znajomości poznaje Mercedes,która później zostanie jej przyjaciółką.Mercedes pokazała jej wspaniałe miejsce jakim jest "Studio el Tiempo" do którego chodzi jej siostra-Eva.Dziewczyna zmierzy się z kłamstwami,sekretami i intrygami ale i z miłością która skłoni ja do złożenia poważnej obietnicy... czy jej dotrzyma?

Okładka: